Zaczynają budować

Kryzys sprawił załamanie na polskim rynku mieszkaniowym. Takiego ruchu i takiego wyboru mieszkań jak 2-3 lata temu już od dawna nie ma, chociaż  na rynku pierwotnym, a także wtórnym mieszkań jeszcze nie brakuje. Ostatnio do użytku deweloperzy oddali ponad 10 tysięcy nowych mieszkań. Wszystko jednak wskazuje na to, że są to już ostatnie zapasy, bowiem nowych inwestycji deweloperzy póki co nie rozpoczęli. Powód? Brak środków, a banki nadal nie kwapią się z kredytowaniem nowych inwestycji. Klienci indywidualni również mają kłopoty z pozyskaniem w bankach kredytów hipotecznych więc ruch na rynku sprzedaży mieszkań także nie jest imponujacy. Tym bardziej, że większość z tych 10 tysięcy nowych mieszkań to przeważnie mieszkania duże, o podwyższonym standardzie, natomiast zapotrzebowanie jest na mieszkania małe, co najwyżej dwupokojowe. Zapotrzebowanie na nie jest duże, a mogą je zaspokoić nowe inwestycje. Aby tak się stało niezbędne jest odblokowanie kredytowania, bowiem kredyty hipoteczne dla firm deweloperskich pozwolą na budowę takich mieszkań.
Kredyty hipoteczne od lat cieszą się dużym powodzeniem wśród klientów nie tylko polskich banków. Powodów jest co najmniej kilka, a jednym z najważniejszych jest niskie oprocentowanie oraz bardzo długi okres kredytowania, sięgający nawet 45 lat. Kredyt hipoteczny to jednocześnie najłatwiejszy i najprostszy sposób na własne mieszkanie. Jedynym jego mankamentem jest tytko to, że może być wykorzystany tylko i wyłącznie na zakup, remont bądź budowę  mieszkania. Jeszcze rok temu rynek kredytów hipotecznych kwitł, klienci indywidualni mogli bez przeszkód taki kredyt dostać, ale i o kredyty hipoteczne dla firm było stosunkowo łatwo. Deweloperzy mogli więc  budować całe kompleksy mieszkaniowe, natomiast klienci indywidualni mogli te mieszkania nabywać. Jedynym mankamentem tamtego czasu były ceny mieszkań. Po prostu ze względu na popyt, cena metra kwadratowego była tak wysoka, że nawet po zaciągnięciu kredytu nie wszystkich było na nie stać. Jedna z teorii załamania się rynku finansowego głosi, że to właśnie przeinwestowanie w kredyty hipoteczne doprowadziło do kryzysu, a przynajmniej proces ten zapoczątkowało. Tak czy inaczej cały nasz rynek mieszkaniowy runął jak przysłowiowy domek z kart. Deweloperzy nie budują, bo banki wstrzymały im hipoteczne kredytowanie, a skoro nie budują to i ich nie sprzedają. Klienci natomiast nie kupują, ponieważ banki i ich potraktowały w podobny sposób. Sytuacja bez wyjścia? Dla potentatów deweloperskich z pewnością nie. Już wcześniej jedna z dużych firm deweloperskich sygnalizowała rozpoczęcie nowej inwestycji, a ostatnio z takim zapewnieniem wystąpił Gant Development, który planuje w 2010 roku rozpoczęcie 15 nowych inwestycji budowlanych o łącznej powierzchni ponad 134 tysiące metrów kwadratowych. W przeważającej większości mają to być mieszkania małe. Ale nie tylko bowiem firma planuje również budowę osiedla domków jednorodzinnych. Czy działania jednej firmy dweweloperskiej rozwiążą problem rynku mieszkaniowego? Z pewnością nie, ale jest to już jakiś symptom poprawy sytuacji mieszkaniowej w Polsce. Oby na projektach się nie skończyło.

Loading...

Comments are closed.