Co dalej z frankiem
Jeszcze do niedawna kredyty hipoteczne banki traktowały jako jeden ze swoich najlepszych produktów, zresztą takie same zdanie na ten temat mieli klienci banków. Szczególnie kredyty we frankach szwajcarskich cieszyły się dużym zainteresowaniem ze względu na o wiele niższy koszt kredytu w CHF niż w PLN czy innej walucie. Wtedy jednak nikt nie myślał o kryzysie, nie było żadnych symptomów, że może coś tąpnąć na rynku finansowym i tak radykalnej zmianie ulegną kursy walut.
W 2006 roku zainteresowanie kredytami we frankach szwajcarskich osiągnęło szczyt. Zdecydowana większość kredytów hipotecznych udzielana byłą we frankach szwajcarskich, a kredyty hipoteczne banki rozdzielały na prawo i lewo, szczególnie nie wnikając w sytuację finansowa swoich klientów. Kredyty hipoteczne we frankach cieszyły się takim powodzeniem, ponieważ koszt takiego kredytu był o wiele niższy niż w inne walucie. Zdecydowanie mniejsze było oprocentowanie takiego kredytu oraz pobierana marża. Dlatego kredyty we frankach były tak korzystne dla klienta. Przypomnijmy jednak, iż średni kurs franka szwajcarskiego wynosił wtedy 2,48 zł. Przy najwyższych kursach, frank osiągał nawet 3,11 zł, a więc o 63 gr więcej niż wcześniej, czyli o około 25%. Jak to się przekłada na koszt kredytu prześledźmy na prostym przykładzie. Przy kredycie na przykład 300 tysięcy złotych, który zaciągnęliśmy trzy lata temu jego wartość przy najwyższych wzrostach wynosiła 375 tysięcy złotych. Nie jest to mało, przy założeniach, że w przypadku kredytów hipotecznych przez pierwsze lata spłacamy przede wszystkim odsetki, natomiast kapitał w minimalnym stopniu. Ale są i pozytywy, bowiem rząd szwajcarski stale czuwał na kursem franka i jak pamiętamy regulował go obniżaniem stóp procentowych. Jednak to nie rok 2006 okazał się najgorszym rokiem dla klientów, którzy wzięli kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich, lecz czerwiec 2008 roku, kiedy to kurs franka spadł nawet do 2 zł. Ile przy najwyższych notowaniach franka trzeba byłoby spłacać 300 tysięczny kredyt? Proste – 450 tysięcy złotych. Na szczęście kurs franka trochę się obniżył i wynosi aktualnie 2,77 zł., ale to i tak o wiele za wysoki jak dla tych osób, które wzięły kredyt hipoteczny we frankach w ubiegłym roku.
- ZaciÄ…gajÄ…c kredyt hipoteczny w obcej walucie musimy liczyć siÄ™ ze zmianÄ… kursów i tym samym zwiÄ™kszeniu wysokoÅ›ci rat, ale nie tylko, bowiem wraz ze wzrostem realnego zadÅ‚użenia zmieniajÄ… nam siÄ™ parametry zaciÄ…gniÄ™tego kredytu. Dlatego nie dziwmy siÄ™ jeżeli bank zażąda dodatkowych zabezpieczeÅ„. Musimy też wziąć pod uwagÄ™, że w ostatnim okresie znacznie spadÅ‚y wartoÅ›ci nieruchomoÅ›ci, bank wiÄ™c może zażądać nowych wycen no i oczywiÅ›cie nowych zabezpieczeÅ„. Może też zażądać zwiÄ™kszenia marży /niektóre banki próbowaÅ‚y to robić samoistnie/. Dlatego decydujÄ…c siÄ™ na kredyt hipoteczny musimy brać pod uwagÄ™ wszelkie inne parametry, a nie tylko aktualny koszt /aktualne oprocentowanie, marżę inne opÅ‚aty/ – powiedziaÅ‚ doradca finansowy.