Hipoteczny dylemat

Każdy kto orientuje się w sytuacji doskonale wie, że rynek kredytów mieszkaniowych się już dawno załamał, a wraz z nim rynek sprzedaży mieszkań. Banki przestały inwestować w hipoteczne, a jeżeli już to znacznie zaostrzyły warunki ich przyznawania. Jest to jednak dla banków zbyt długotrwały sposób na odzyskanie pożyczonych pieniędzy, nie mogą też liczyć na szybki zysk. Chyba, ze klient stanie się niewypłacalny, wówczas przejmą od niego zastawioną nieruchomość. Zysk z tego jest taki, że zazwyczaj banki mają swoją wycenę nieruchomości, która często rozmija się z wyceną ekspertów. To jednak banki dyktują warunki, a klient może, ale nie musi je akceptować. Ograniczony rynek sprawił, że hipoteczny kredyt jest w cenie. Dlatego najczęściej klienci przystają na warunki banków i jeżeli jako zabezpieczenie nie wystarcza jedna nieruchomość, zastawiają też drugą. Najczęściej bankom jest obojętne, czy właścicielem tej nieruchomości jest kredytobiorca czy osoba trzecia. Jeżeli ktoś trzeci zadecyduje się na zastawienie swojej nieruchomości, banki nie widzą problemu. Jak już powiedzieliśmy o hipoteczny kredyt jest teraz dość trudno, ale co innego można wyczytać, bądź usłyszeć w materiałach reklamowych banków. Prześledźmy jedną z takich ofert. Jest to oferta hipotecznego kredytu DomBanku. Z reklamy wynika, że hipoteczny kredyt w DomBanku może być przeznaczony na różne cele. Poczynając od zakupu mieszkania na rynku pierwotny i wtórnym, poprzez remonty, budowę systemem gospodarczym lub przez dewelopera, zakup działki pustej lub z rozpoczętą budową, po wykorzystanie tego kredytu na spłatę kredytów komercyjnych. W praktyce wygląda to nieco inaczej, ale to temat na zupełnie inny  artykuł. Bank informuje też potencjalnych klientów, że wysokość kredytu nie zależy od jego dochodów, a tylko od wartości zastawianej nieruchomości. O sposobach wyceny tych nieruchomości pisaliśmy już na wstępie. DomBank kredytuje do 90 procent wartości nieruchomości, a najniższy kredyt zaczyna się od 30 tysięcy złotych. Starać się o kredyt może dosłownie każdy: pracownik zatrudniony na umowę o pracę, prowadzący własny biznes, pracujący na umowę zlecenie o dzieło itd.,itp. Kredytobiorcą nie musi być także osoba polskiego obywatelstwa i co więcej, nie musi posiadać karty stałego pobytu. DomBank proponuje także, aby okres kredytowania wynosił maksymalnie 30 lat /polbank 50/. No i najważniejsze dla klientów zabezpieczenia. Bank ten, jako, że jest to hipoteczny kredyt, żąda wpisu hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości na rzecz banku, cesji praw z umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych oraz ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy i likwidacji działalności gospodarczej. Są to dodatkowe zabezpieczenia banku, które trochę dziwią, skoro zabezpieczeniem jest przecież nieruchomość kredytobiorcy. To oczywiście jest reklamowa wersja oferty bankowej, którą najczęściej banki nie traktują jako obowiązującej. Najlepiej sprawdzić to wszystko w siedzibie banku, bowiem często okazuje się, że niewiele to ma wspólnego z rzeczywistością.


Comments are closed.