Kredyt pod drugą hipotekę
Banki stosują różne metody zabezpieczania swoich interesów z klientami, którzy starają się o kredyt. Kredyty hipoteczne jak wiadomo, zabezpieczane są wpisami do hipoteki na zastawianą nieruchomość. Jeszcze do niedawna o kredyty hipoteczne było dość łatwo. Niestety sytuacja się zmieniła, bankom czasami nawet nie wystarcza zastawienie jednej nieruchomości i żądają dodatkowych zabezpieczeń, czyli zwiększenia wkładu własnego. Często więc postawieni pod ścianą klienci decydują się na zastawienie drugiej nieruchomości, oczywiście jeżeli ją mają. Druga hipoteka to jednak nie jest zastawienie drugiej nieruchomości, aby kredyt uzyskać, druga hipoteka dotyczy zastawienie tej samej nieruchomości drugą hipoteką w celu uzyskania kolejnego kredytu.
- Wyjaśnijmy to w sposób bardziej szczegółowy – wyjaśnia przedstawiciel banku – kredyt „druga hipoteka”, to nic innego jak kredyt hipoteczny, który umożliwia pozyskanie gotówki z banku pod zastawioną już wcześniej nieruchomość. Tak więc bank, który zdecyduje się na taką ewentualność, na udzielenie takiego kredytu, na drugim miejscu wpisuje w księdze wieczystej swoją hipotekę. Tym samym bierze na siebie ryzyko takiej transakcji. Kredyt „druga hipoteka” jest jakby alternatywą dla kredytów w kontach osobistych lub na kartach kredytowych. Jednakże w odróżnieniu do nich klient ma dłuższy czas na jego spłatę /nawet 15 lat/, niższe oprocentowanie oraz wyższe kwoty kredytu.
W teorii, jak się okazuje, wygląda to wszystko bardzo pięknie, jednakże banki bardzo rzadko udzielają takich kredytów. Ze świecą można szukać w bankowych reklamach i promocjach kredytów „druga hipoteka”. Jest to za bardzo ryzykowny biznes dla banku.
Klienci na przykład pytają, czy jeżeli mają zastawioną już wcześniej nieruchomość, wycenioną na przykład na 200 tysięcy złotych, a brali kredyt hipoteczny pod zastaw tej nieruchomość w wysokości tylko 100 000 złotych, to czy mogą wziąć kolejne 50 tysięcy złotych pod zastaw tej samej nieruchomości. Czyli byłby to klasyczny przykład kredytu „druga hipoteka”. Okazuje się jednak, że sytuacja wcale nie jest taka prosta jakby to wynikało z opisu tego produktu. Wcześniej należałoby sprawdzić, czy na przykład w umowie kredytowej bank nie zastrzegł sobie, że nieruchomość w przyszłości nie może być po raz drugi zastawiana. Należałoby też ten fakt przedyskutować z bankiem przed podpisaniem umowy.
- Nie ma czegoś takiego jak zastaw tej samej nieruchomości po raz drugi. Jaki bank zechce być na drugim miejscu? Miałam podobny przypadek, sugerowałam bankowi takie rozwiązanie, kiedy starałam się o kolejny kredyt. Bank nawet nie podjął ze mną rozmów. Dlatego odłóżmy takie propozycje bankowe między bajki – argumentuje jedna z klientek hipotecznego.